środa, 18 maja 2016

Nieznajomi

Witam Wszystkich! Jestem lola3934, a to jest moje pierwsze opowiadanie opublikowane tutaj. Miałam zamiar najpierw wstawić inne opowiadanie, ale postanowiłam, że dodam to, gdyż ma ono dla mnie ogromne znaczenie, a zwłaszcza w tym dniu. Jest ono bardzo metaforyczne i symboliczne, jest to tak jakby połączenie stylistyczne opowiadania i listu, ma wiele znaczeń i mam nadzieję, że Wam również tak bardzo się spodoba, tak jak ja je lubię. 

Dziękuję wszystkim teraz czytającym za odwiedzenie mojego bloga i...

Życzę Wszystkim Przyjemnego Czytania! ;) 

Streszczenie:

Utrata kontaktu z niektórymi znajomymi nawet po latach bywa powracającym wstrząsem od przeszłości i teraźniejszości. – Ja go znam! – woła nasza podświadomość, a my: – Naprawdę? Nie przypominam sobie. Chociaż może… – myślimy. Patrzymy na fotografie i pytamy sami siebie: – Kim on jest? A kim jest ta dziewczyna? – ale jak mamy to zrobić, skoro czasami po tym wszystkim nie możemy rozpoznać samych siebie.

„Ty­le ra­zy już słyszałam Two­je "żegnaj"
że przy cichym "wi­taj"
nie drży mi już na­wet powieka...” 


Nieznajomi



            Witaj Nieznajomy! To ja, Twoja Nieznajoma. Zastanawiałam się, czy się jeszcze kiedyś spotkamy. Pamiętasz ten park? Fontannę? Drzewo? Ławkę? Pewnie tylko ze zdjęć. Park jest, fontanna się zmieniła, drzewo zostało ścięte, a ławki już dawno nie ma, tak jak i Ciebie. Podobno pamięć ludzka jest jak sito i przepuszcza wszystkie wspomnienia, tylko czemu ja wciąż Cię pamiętam?

            Czas mija…

Hej, otrzymałeś mój list? Przeczytałeś go? Może i jestem nachalna, ale kiedyś to Ty uporczywie biegałeś za mną, pamiętasz? Wtedy się złościłam i mogłam Cię od siebie odsunąć, ale teraz tego żałuję, bo chciałabym wszystko naprawić. Odezwiesz się?

Jakiś czas później…

Cześć, to znowu ja Twoja Nieznajoma. Przeglądam album, licząc, że jeszcze przywołam w pamięci te czasy, ale to było dawno temu. Na fotografiach widzę tylko małe dzieci, którymi kiedyś byliśmy. Mam jeszcze te zabawki, które wtedy kupiliśmy, wiesz o których mówię? Zgaduję, że nie. Nie dziwię się, oboje przecież bardzo wydorośleliśmy od tego czasu.

Po pewnym czasie…

Piszę i piszę, a ty nic… może pomyliłam adresy? Morze jest przecież daleko, dzielą nas chyba setki kilometrów i oceany wspomnień… ach, których już sama nie pamiętam. Ciągle się zastanawiam, jak by to było, gdybyś tak nagle nie zniknął. Kim bym ja była? Czy byłabym taka sama, czy dzięki Twojej przyjaźni byłabym inna? Jakby to wyglądało teraz, kim byśmy byli? Odpowiesz mi?

Czekam…

Witaj, ciągle mi nie odpowiadasz, a ja dalej myślę. Powiedz, co u Ciebie? Kim teraz jesteś? Powinnam była się wcześniej o to zapytać. Wybacz, że prędzej nie próbowałam do Ciebie napisać, ale znasz mnie, wiesz jaka jestem. Dużo mówię, wypytuję, mało czynię i nie daję nic w zamian.

Jestem cierpliwa…

Cześć! To Twoja zemsta, że się nie odzywasz? Powinnam była Cię przeprosić tysiąc razy i obiecać, że to się więcej nie powtórzy, ale już taka jestem… Zapracowana, robiąca miliard rzeczy w tym samym czasie. Nie chcę Cię tracić, porozmawiajmy wreszcie, o ile jesteś tam jeszcze. Tyle rzeczy nas łączy, a ile dzieli, jest tak wiele nie wypowiedzianych słów, których pewnie nawet nie zdążę wypowiedzieć, gdyż na tym to wszystko polega.

Czas leci…

Zmieniłam się, nie mogę odnaleźć się na tych zdjęciach, bo tam ciągle jesteś Ty! Teraz Cię nie ma, a ja piszę krzycząc zza szklanej szyby. Po raz pierwszy nikogo nie odsuwam i chciałabym nie móc już nigdy więcej tego robić. Zachować wszystkich! W pamięci, życiu, na papierze i fotografiach, żeby po latach nie musieć się zastanawiać. Kim jest ten chłopiec? A co to za dziewczyna? Gdzie w tym wszystkim jestem ja?



Twoja Nieznajoma


To na razie koniec. Jeszcze raz dziękuję Wam za odwiedzenie mojego bloga oraz za czytanie i liczę, że Wam się podobało. Jeśli tak, to mi o tym powiedzcie, a jeśli uważacie, że coś było nie tak, to konstruktywna krytyka też nie byłaby taka zła. ;) A każdy komentarz, opinia, czy cokolwiek sprawiają, że chcę więcej pisać, publikować, pokazywać Wam to oraz tworzyć coś dodatkowego, coś specjalnego. 

Zapewne zostawiam Was z wieloma pytaniami, ale wiedzcie i pamiętajcie, że to jest tylko taki prequel, czyli zapowiedź kolejnych opowiadań – znacznie dłuższych od tego, oczywiście to zależy od Was, czy zechcecie je jeszcze zobaczyć. Dlatego dajcie…

KOMENTARZE, OPINIE, COKOLWIEK, ŻEBY DAĆ MI ZNAĆ, ŻE CHCECIE WIĘCEJ, ALBO ŻEBYM PRZESTAŁA W OGÓLE TU WYPISYWAĆ! ;) DZIĘKI I TRZYMAJCIE SIĘ! :)

4 komentarze:

  1. Fajne opowiadanie. Masz bardzo dobry styl pisania. Przyjemnie mi się to czytało. Czekam na więcej i życzę weny ;)
    goshia33
    Ps. Dobry pomysł z tym "Czytanioumilaczem".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, cieszę się, że Ci się podobało i przepraszam,że nie odpowiedziałam przez tak długi okres czasu, ale zazwyczaj nie mam zbyt wiele czasu na pisanie i odpisywanie czytelnikom. Cóż, zapraszam także na moje nowe opowiadanie Droga, które znajduje się także na tym blogu. ;)

      Usuń
  2. Witam... Na twój blog trafiłam całkowicie przypadkiem. Więc jak już tu zajrzałam szkoda nie przeczytać. Więc postanowiłam zostawić po sobie ach ten mały, a zarazem wielki ślad pod postacią komentarza.

    To opowiadanie było dość ciekawe. Przyjemnie się go czytało. Odrobinkę krótkię... jak dla mnie, ale ważne że miło się czyta.

    życzę weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podobało i doceniam poświęcony czas na zostawienie komentarza. :)

      Usuń